cukrzyca dieta3

Upośledzenie wytwarzania insuliny, zaburzenia w wydzielaniu, lub też zmniejszenie reaktywności tkanek obwodowych na insulinę stanowią zasadnicze patogenetyczne mechanizmy trwałej hiperglikemii oraz wielu innych metabolicznych zaburzeń obejmowanych wspólnym mianem „cukrzyca”.

Jest to w istocie wiele chorób o różnej etiologii i objawach klinicznych.. Określenie „cukrzyca” można bowiem przypisać każdemu przewlekłemu zaburzeniu metabolizmu objawiającemu się hiperglikemią na czczo i glukozurią (wydalanie glukozy z moczem), lub też przy prawidłowej glikemii na czczo, wartościami stężenia glukozy we krwi i w moczu, po podaniu testowej dawki 75,0g glukozy doustnie, wyższymi od tych, które uznaje się za charakterystyczne u osób zdrowych.

Po to aby usystematyzować schorzenia nazwane wspólnie mianem „cukrzyca”, podzielono je na dwie główne grupy: cukrzyca typu I i cukrzyca typu II.

 

Cukrzyca typu I spowodowana jest przez pierwotne uszkodzenie komórek beta (to te, które produkują w trzustce insulinę) i bezwzględny niedobór wydzielania insuliny. W cukrzycy typu II występują zazwyczaj zaburzenia receptorowe w komórkach docelowych dla insuliny. Sądzi się, że w tym przypadku, zmiany wydzielania insuliny są następstwem zaburzeń wrażliwości tkanek obwodowych na insulinę.

Coraz częściej opisywane są przypadki wydzielania przez trzustkę insuliny o nieprawidłowej budowie cząsteczki. Cukrzyca jest chorobą, która „nie boli” i być może dlatego jest ona zbyt często bagatelizowana przez pacjentów. Niestety, po kilku latach trwania tej choroby zmiany w organizmie chorego są często trudno odwracalne lub nieodwracalne.

Cukrzyca typu I zwana jest młodzieńczą lub insulinozależną. W Polsce jest przeszło 100 000 chorych na tę odmianę cukrzycy. Chorują na nią przeważnie ludzie młodzi, a ponieważ skraca ona życie o ok. 30 % nie zdążą się oni zestarzeć – umierają dość wcześnie z powodu powikłań choroby. Przyczyną cukrzycy typu I są węglowodany, czyli dieta ze znaczną przewagą cukrów w stosunku do spożywanych białek. Aby spalić węglowodany, nasz organizm potrzebuje dużo więcej białka, witamin, magnezu i innych mikroelementów. Ponieważ w produktach roślinnych jest ich zbyt mało, organizm zmusza nas do spożywania większej ich ilości, a co za tym idzie ilość węglowodanów w naszej diecie znacznie wzrasta. Nie trudno się domyślić, że w tym miejscu zaczyna się błędne koło. Insulina jest w naszym organizmie substancją, która wprowadza cukry do komórek. Każda jednostka insuliny może zmetabolizować 6 – 15 g cukru. Co się dzieje gdy ilość węglowodanów w naszym pożywieniu wzrasta? Trzustka zaczyna bez opamiętania produkować insulinę !

W myśl zasady „co za dużo to nie zdrowo”, komórki naszego organizmu zaczynają się bronić przed nadmiarem cukrów. Aby uzyskać pożądany efekt wytwarzają przeciwciała, które niszczą komórki beta trzustki, czyli te, które produkują insulinę. Cukrzyca rozpoczyna się na długo przed pojawieniem się pierwszych objawów. Na kilka miesięcy przed ich wystąpieniem u wszystkich przyszłych chorych można wykryć przeciwciała przeciwko komórkom beta, w ten oto sposób nasz organizm broni się przed nadmiarem insuliny (i cukru). Gdy występują już objawy cukrzycy znaczna część komórek beta trzustki została już zniszczona. Organizm nie niszczy jednak wszystkich komórek produkujących insulinę. Część z nich pozostaje, a np. 10 krotne zmniejszenie ilości spożywanych węglowodanów sprawia, że ilość wytwarzanej insuliny wystarcza do ich metabolizowania. Prosty z tego wniosek, że drastyczne ograniczenie spożywanych przez pacjenta węglowodanów może doprowadzić do stanu, w którym poziom glukozy we krwi będzie prawidłowy bez stosowania insuliny w postaci wstrzyknięć, a co za tym idzie nie wystąpią groźne dla życia powikłania cukrzycy. Kolejną ważną konsekwencją obniżenia ilości spożywanych węglowodanów jest zatrzymanie procesu niszczenia komórek beta trzustki. Komórki naszego organizmu nie obciążane nadmiarem glukozy przestają się przed nią bronić. Jak widać z cukrzycy typu I można wyleczyć prawie zawsze. Aby to osiągnąć należy jak najszybciej obniżyć ilość spożywanych węglowodanów do ok. 50 g na dobę (plus minus 15 g). Ponieważ nasz organizm e 100 g białka może wytworzyć 56 g cukru, ważnym jest, aby również ograniczyć ilość spożywanych białek. Aby móc to zrobić bez szkody dla organizmu trzeba jeść białka o najwyższej jakości (żółtka jajek, podroby). Ze względu na konieczność natychmiastowej redukcji dawek podawanej insuliny od pierwszego dnia stosowania diety optymalnej zazwyczaj konieczna jest konsultacja i opieka lekarza optymalnego. Po przejściu na dietę optymalną w komórkach naszego organizmu musi zostać zlikwidowana cała „fabryka” enzymów metabolizujących węglowodany. Enzymy to białka. Jak wcześniej wspominałam ze 100 g białka powstaje 56 g cukru. W okresie początkowym, zazwyczaj między 6 a 10 dniem stosowania diety może dojść do zakwaszenia organizmu, czyli ketozy. W takiej sytuacji zwiększenie spożycia dobowego węglowodanów o 10 – 20 gramów likwiduje ten problem. W żywieniu chorych na cukrzycę w okresie początkowym należy spożywać produkty, które zapobiegają kwasicy, takie jak żółtka jajek, masło, śmietana, tłuste mleko, a z węglowodanów niesłodkie warzywa. Należy znacznie ograniczyć lub wyeliminować z diety białka jajek, chude mięso, ryby, drób oraz orzechy. Po ustąpieniu ciał ketonowych w moczu można spożywać wszystkie produkty dozwolone w żywieniu optymalnym. Z mojej praktyki wynika, że osoby chore na cukrzycę nie powinny spożywać w godzinach wieczornych większych ilości białek. W nocy organizm nie jest w stanie ich zużyć w procesach odnowy swoich tkanek, wobec tego pozbywa się ich zamieniając na cukry. Ponieważ trzustka nie wydziela dostatecznej ilości insuliny, pacjent rano ma wysoki poziom glukozy we krwi. U tych pacjentów zalecam kolację złożoną głównie z węglowodanów i tłuszczów.

W przypadku samodzielnego leczenia cukrzycy (w warunkach domowych), konieczny jest częsty pomiar poziomu glukozy we krwi, tak aby w porę można było obniżyć dawki wstrzykiwanej insuliny. Aby cały proces leczniczy przejść bezpiecznie trzeba mieć odpowiedni zasób wiedzy dotyczący wymaganych dawek, częstości wstrzyknięć i własnej reakcji na lek. Zbyt duża dawka insuliny w stosunku do ilości spożytych węglowodanów może doprowadzić do nagłej hipoglikemii, a ta nawet do zgonu pacjenta. Z powyższych względów przejście na dietę optymalną osób chorych na cukrzycę powinno odbywać się pod opieką lekarza optymalnego. Szczególnie dotyczy to dzieci, które nie zawsze ściśle potrafią zastosować się do podstawowych zasad, a ich organizm każdego dnia może nieco inaczej reagować na tę samą dawkę insuliny i węglowodanów ze względu na dość dużą zmienność aktywności fizycznej.

Cukrzyca typu II zwana inaczej insulinoniezależną, spowodowana jest mieszaniem tłuszczów i węglowodanów w takich proporcjach, że zasadniczym źródłem energii stają się tłuszcze a nie węglowodany(jak w przypadku cukrzycy typu I). Jest ona nazwana chorobą cywilizacyjną, a chwili obecnej choruje na nią przeszło 1 milion Polaków. Przyczyną cukrzycy I i II typu jest cukier. Podobnie jak w przypadku cukrzycy I typu komórki naszego organizmu bronią się przed nadmiarem dostarczanych cukrów. Wprawdzie mechanizm tej obrony jest całkowicie inny w cukrzycy typu II jak w cukrzycy typu I, ale skutki są podobne.

Choroba niszczy organizm, doprowadza do wielu powikłań obniżających komfort życia pacjenta a w końcu znacząco skraca życie. Stosowane w medycynie metody leczenia cukrzycy są metodami nie likwidującymi przyczyny ale jedynie skutki tej choroby, czyli ograniczają się do obniżania poziomu glukozy we krwi. Stosowane najczęściej doustne leki p/cukrzycowe wymuszają zwiększone wydzielanie insuliny przez trzustkę. Komórki naszego organizmu, podobnie jak w przypadku cukrzycy typu I, robią wszystko, aby nie przyjąć nadmiaru glukozy. Z czasem tak przebudowywują receptory insulinowe na swojej powierzchni, że cząsteczki insuliny nie zawsze mogą się z nimi połączyć. Z tego właśnie powodu z czasem, u większości chorych trzeba zwiększać dawki leków, w końcu może dojść do tzw. insulinooporności.

Przyczynowe leczenie cukrzycy typu II polega na ok. 10 – krotnym zmniejszeniu ilości spożywanych węglowodanów i zastąpieniu ich przez tłuszcze. Powinny to być tłuszcze o najwyższej wartości kalorycznej, czyli nasycone w pełni wodorem, najlepiej w postaci wolnych kwasów tłuszczowych o długich łańcuchach. Najlepsze to: żółtka jaj, łój wołowy, szpik kostny, słonina, masło, śmietana.

Podobnie jak w przypadku cukrzycy typu I, nasz organizm musi mieć trochę czasu na to aby przebudować system enzymatyczny w komórkach. Pierwsze dni, tygodnie po wprowadzeniu diety niskowęglowodanowej nie w każdym przypadku przynoszą całkowite wyleczenie. Z białek enzymatycznych, które wcześniej były potrzebne do metabolizowania węglowodanów, organizm syntetyzuje cukry i powoli się ich pozbywa. Również u pacjentów, którzy „dorobili się” już insulinooporności komórki powoli przebudowywująreceptory na swojej powierzchni tak, aby ponownie mogły prawidłowo reagować na insulinę. Zasady postępowania pacjenta z cukrzycą typu II po przejściu na dietę optymalną (niskowęglowodanową) są podobne do tych, które obowiązują w przypadku cukrzycy typu I. Konieczna jest częsta kontrola poziomu glukozy we krwi, redukcja dawek leków doustnych i ewentualnych dawek insuliny. Poziom glukozy we krwi na czczo powinien u osoby na diecie optymalnej wahać się pomiędzy 100 a 140 mg%. Nie wolno dopuszczać do spadków poziomu glukozy poniżej 100 mg% i wzrostów powyżej 200 mg%. W przypadku pojawienia się w moczu ciał ketonowych postępujemy podobnie jak w cukrzycy typu I.

Cukrzycę można wyleczyć, zależy to jedynie od Państwa zaangażowania i konsekwencji w stosowaniu diety. Czy to tak wiele?

lek.med. Grażyna Milerska

Designed by Kraus SYSTEM 2016