co jemy 3Pierwsze kroki w każdej dziedzinie mogą być trudne. Człowiek z założenia obawia się tego co nowe, nieznane, szczególnie w sytuacji w której to „nowe” jest skrajnie odmienne od teraźniejszości. Tak jest również ze zmianą modelu żywienia. Od wielu lat media bombardują nas reklamami „zdrowej żywności”, niskotłuszczowej, bez cholesterolu. Lekarze zalecają nam dietę opartą na margarynie, produktach zbożowych, owocach. Obiecują, że jeżeli będziemy unikać masła, smalcu i jajek będziemy żyć długo i szczęśliwie w zdrowiu i dobrej kondycji psychofizycznej. Rzeczywistość mija się jednak z obiecywaną „świetlaną” wizją zdrowego społeczeństwa. Kolejki do lekarzy rosną, trudno jest znaleźć zdrowego człowieka po 40 roku życia. Coraz więcej dzieci i młodzieży ma alergie, schorzenia układu kostno stawowego, depresje. Większość z nas za obecny stan zdrowia naszych rodzin i znajomych obarcza zanieczyszczenie środowiska, nerwowy tryb życia.

Być może i sporo racji w takim stwierdzeniu, ale część z nas po zastanowieniu stwierdzi, że przecież zamknięto wiele fabryk, które zanieczyszczały środowisko, w wielu rzekach znowu zagościły pstrągi. Do takich wniosków na pewno dochodzą osoby zamieszkujące miasta Górnego Śląska – jeszcze 10 – 15 lat temu na tablicach informujących o zanieczyszczeniach powietrza widniały liczby przekraczające kilkukrotnie dopuszczalną zawartość tlenku węgla, pyłu zawieszonego i innych trujących związków, a powietrze miało przeróżne zabarwienie, zależne od specyfiki zakładów mieszczących się na danym terenie. Dlaczego pomimo poprawy stanu środowiska stan naszego zdrowia wcale się nie poprawił?

Pomimo tej nieciekawej rzeczywistości boimy się coś zmienić. Nie zastanawiamy się nad przyczynami takiego stanu rzeczy, nie wyciągamy wniosków. Obwiniamy system, zanieczyszczenia, doszukujemy się winnych w środowisku zewnętrznym, a nie w nas samych.. Jeszcze w czasie studiów uczono mnie, że leki stosowane u pacjenta przewlekle, czyli przez wiele lat, powinny być najwyższej jakości, gdyż po wielu latach stosowania substancji o złej jakości może się okazać, że ich toksyczny wpływ przewyższa korzyści terapeutyczne. Dlaczego tak mało osób, również ze środowiska medycznego kojarzy ten fakt z substancjami, które przyjmujemy codziennie, od narodzin do śmierci – z pożywieniem.

Większość z nas zapewne nigdy się nad tym nie zastanawiała, ale ta sama większość jest przekonana o tym, że człowiekowi powinna być dana możliwość świadomego wyboru. Dr Kwaśniewski pisze: „Człowiek zawsze swą aktualną czynność umysłu uważa za prawidłową, zdrową i mądrą, a każde aktualnie żyjące pokolenie uważa, że właśnie ono jest w wyłącznym posiadaniu prawdy. Człowiek nie wie, że jego mózg jest odżywiany przez organizm, który zaspokaja swe potrzeby biologiczne w sposób przypadkowy, a zatem zawsze różniący się na niekorzyść od optymalnego wzorca potrzeb organizmu ludzkiego. W takim organizmie potrzeby mózgu zaspokajane są również w sposób przypadkowy, co w efekcie musi powodować zawsze przypadkową, ale zawsze nieprawidłową czynność umysłu”.

Przytoczyłam ten cytat, aby uświadomić czytelnikom, że abyśmy mogli skorzystać z prawa świadomego wyboru, musimy zapewnić naszemu mózgowi optymalne pokrycie jego biologicznych potrzeb.

Wracając do trudności, z którymi kojarzy nam się każda duża zmiana w naszym życiu, chciałabym Państwu uświadomić, że nie są one zazwyczaj rzeczywistymi trudnościami a jedynie naszymi lękami przed nowym i nieznanym, w myśl zasady: „lepszy znajomy wróg, niż nieznajomy przyjaciel”

Zazwyczaj warto wprowadzać zmiany w swoim życiu. Aby pozbyć się lęków trzeba po prostu poznać ewentualne uniedogodnienia związane ze zmianami, tak, aby nic nas nie mogło zaskoczyć i zniechęcić do ich kontynuowania. Również w przypadku zmiany naszego dotychczasowego modelu żywienia na żywienie optymalne mogą wystąpić pewne objawy, o których należy wiedzieć, by niepotrzebnie się nie niepokoić, a tym bardziej nie uznać, że dieta jest szkodliwa i nie zrezygnować z niej. Wystąpienie tych objawów nie jest regułą i jest zależne od wielu czynników takich jak: dotychczasowy model żywienia, wiek, obecność różnych chorób. Większość jednak osób przechodząc na żywienie optymalne już po 1 – 2 tygodniach odczuwa znaczną poprawę samopoczucia (nawet ci, którzy wcześniej uważali, że czują się znakomicie). Aby rozwiać wszelkie obawy, opiszę poniżej objawy, które mogą wystąpić po podjęciu żywienia optymalnego.

Zmniejszenie apetytu.

Przy żywieniu optymalnym człowiek dostarcza swojemu organizmowi wysokowartościowe (żółtka jaj) i wysokoenergetyczne (nasycone tłuszcze zwierzęce), a eliminuje z pożywienia produkty niepotrzebne, wymagające do strawienia dodatkowych reakcji chemicznych (czyli eliminuje „śmieci”). Z tych też powodów ilość zjadanego pożywienia maleje, a dobrze funkcjonujące ośrodki głodu i sytości w mózgu eliminują tzw. żarłoczność – występującą szczególnie u ludzi otyłych.

Skurcze w nogach.

Wszystkie osoby rozpoczynające żywienie optymalne powinny wiedzieć, że pomimo znacznego ograniczenia ilości spożywanych węglowodanów, pewną ich ilość zjeść należy.

Jest to ok.0,8 g na kg masy należnej danego człowieka. Jeżeli pojawią się skurcze w nogach, szczególnie w nocy, oznacza to, że ilość spożywanych węglowodanów jest zbyt mała. W takiej sytuacji wystarczy uwzględnić w posiłkach nieco więcej węglowodanów (najlepiej złożonych) a objawy miną,

Ciała ketonowe w moczu.

Ciała ketonowe powstają czasami w pierwszym okresie po przejściu na dietę wysokotłuszczową - a w tym przypadku nie mają żadnego znaczenia patologicznego. Żywienie optymalne jest żywieniem wysokotłuszczowym. Często podejmują je ludzie, którzy dotychczas prawie wcale nie jedli tłuszczu, a dużo węglowodanów. Przy tak radykalnej zmianie diety, organizm musi zużyć bardzo dużo energii w celu stworzenia nowych szlaków metabolizujących tłuszcze i pozbycia się starych – metabolizujących węglowodany. Ciała ketonowe są lepszym „paliwem” od kwasów tłuszczowych i umożliwiają szybką przebudowę „ciągów technologicznych”. Nadmiar ciał ketonowych jest wydalany z moczem. Wydalanie ciał ketonowych likwiduje niewielkie zwiększenie ilości węglowodanów w diecie. Przy dalszym stosowaniu diety optymalnej, tj. po 10 – 14 dniach u osób młodszych, a po 3 – 8 tygodniach u starszych, ciała ketonowe we krwi i w moczu się nie pojawiają. W wyjątkowych przypadkach, tj. u osób osłabionych, wyniszczonych długoletnimi chorobami, u których wątroba nie jest w stanie w pełni pokryć zapotrzebowania mózgu i serca na związki wysokoenergetyczne, ciała ketonowe wytwarzane są przez dłuższy okres.

Zaparcia.

W pierwszym okresie stosowania diety optymalnej mogą, wyjątkowo, wystąpić zaparcia. Dr Kwaśniewski podaje taki objaw, wobec tego opisuję go tutaj. Z mojego doświadczenia wynika, że występujące wcześniej u pacjentów zaparcia mijały po wprowadzeniu diety optymalnej. Należy jednak wiedzieć, że na żywieniu optymalnym ilość substancji tzw. „resztkowych”, jest znacznie mniejsza, wobec tego częstość wypróżnień maleje.

Nieprzyjemny zapach z ust.

Jest to niezbyt przyjemny objaw, który może wystąpić w pierwszym okresie po zmianie żywienia. Pojawia się on najczęściej u osób, które chudną, a którzy mieszkają lub pracują w zatrutym środowisku. Substancje toksyczne rozpuszczone w tłuszczach zostają powoli uwalniane i wydalane, między innymi drogą oddechową. Po pewnym czasie objaw ten znika całkowicie.

Bóle brzucha.

W pierwszych 2-3 dniach po przejściu na dietę optymalną mogą wystąpić niewielkie dolegliwości bólowe brzucha. Mijają one szybko i są o niewielkim nasileniu. W przypadku utrzymywania się tych dolegliwości należy szukać innej przyczyny, aniżeli zmiana diety.

Bóle wątroby.

U chorych na kamicę żółciową mogą wystąpić okresowe bóle w prawym podżebrzu. Dieta optymalna powoduje powolne rozpuszczanie się kamieni żółciowych, które zmniejszając się mogą zablokować przewody żółciowe. W takich przypadkach należy zjadać mniejsze porcje pożywienia, ale częściej, tak aby nadmiernie nie pobudzać pęcherzyka żółciowego do skurczów. Gdy zmniejszony kamień trafia do przewodu żółciowego, może wywołać atak bólu. Oprócz bólu pierwszymi objawami zatkanych dróg żółciowych jest ciemny mocz i jasny stolec. Należy wtedy wziąć lek rozkurczowy i przeciwbólowy i położyć się do łóżka. Przewód żółciowy na całej swojej długości jest tej samej szerokości. Jeżeli wielkość kamienia pozwala mu wejść do przewodu, można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że zmieści się on w dalszej części przewodu żółciowego i przejdzie do dwunastnicy. Niestety, nie odbywa się to bez bólu.

Zawroty głowy.

Nagła poprawa odżywiania mózgu, jaka pojawia się na skutek optymalnego odżywiania, może spowodować nagły spadek ciśnienia tętniczego krwi, do którego nasz organizm nie jest przygotowany. Może wtedy wystąpić osłabienie i zawroty głowy. Jest to stan przejściowy i nie należy się nim martwić. W takim przypadku można napić się kawy lub kieliszek koniaku. W takich sytuacjach nie należy zbyt szybko zmieniać pozycji z leżącej na stojącą, gdyż może to nasilić objawy. Dolegliwości te ustępują dość szybko samoistnie.

Mniejsza wrażliwość na ból.

U osób żywiących się optymalnie jest mniejsza wrażliwość na ból. Oparzenie wrzątkiem, użądlenie osy – powodują mniejszy odczyn na skórze i mniejsze dolegliwości bólowe. Szybciej goją się urazy, zadrapania. Warto o tym wiedzieć.

Zwiększona wrażliwość na sól.

Na diecie optymalnej człowiek w zasadzie w ogóle nie potrzebuje soli. Wieloletni optymalni w ogóle nie solą potraw, a posolone odczuwają często jak przesolone. Jest to normalne zjawisko, nie trzeba zatem solić potraw, szczególnie tych, które zawierają produkty słone (żółty ser, ogórki kiszone itp.)

Wspomniałam tu o objawach mniej lub bardziej nieprzyjemnych dla osoby rozpoczynającej optymalne odżywianie, które w trosce o Państwa zdrowie wielokrotnie opisuje dr Jan Kwaśniewski w swoich książkach. Większość jednak objawów, które wystąpią, będzie pozytywnych. Lepsze samopoczucie, więcej energii, brak wzdęć i gazów, chęć do działania, wreszcie wycofywanie się przeróżnych dolegliwości, które wcześniej mniej lub bardziej uprzykrzały życie. Na sam koniec warto przypomnieć, że nie jesteśmy jednakowi. Każdy z nas może trochę inaczej reagować na zmianę odżywiania. Dlatego ważne jest, aby początki żywienia optymalnego były prowadzone pod okiem lekarzy i doradców optymalnych.

Grażyna Milerska - Akademia Zdrowia "Arkadia Kraus"
Designed by Kraus SYSTEM 2016